Dukla24.pl

Aktualności z Dukli i Gminy Dukla. Wydarzenia, Sport, Inwestycje, Kultura, Turystyka

Na Frankowie po raz ostatni

skocznia w dukli

W ubiegłą niedzielę na dukielskiej skoczni odbyły się ostatnie w tym sezonie zawody w skokach narciarskich.

Podobnie jak ostatnio na to wydarzenie przybyło wielu kibiców. Na obiekcie zgromadzili się zarówno Ci, którzy jeszcze tutaj nie byli, jak również tacy, którym ostatnie zawody przypadły do gustu i chcieli obejrzeć kolejne. Tak samo jak dwa tygodnie wcześniej na skoczni pojawiło się 22 zawodników, którzy skakali w niełatwych warunkach. Warstwę śniegu można było zauważyć tylko na skoczni i zeskoku, co było spowodowane tym, że kilka dni wcześniej organizatorzy pracujący na obiekcie zebrali jak najwięcej śnieżnych brył z okolic skoczni, aby zawody mogły zostać zorganizowane. W porównaniu ostatnim konkursem zawodnicy musieli być wyposażeni w kaski ochronne. W pobliżu w gotowości była pomoc medyczna, która na szczęście nie była zbyt potrzebna. Główny organizator i pomysłodawca konkursu – Krystian Frączek niczym Walter Hofer czuwał nad bezpieczeństwem zawodów. Skoczkowie oddali po 4 skoki, a w zawodach triumfował zwycięzca poprzedniego konkursu – Paweł Gierlach z Iwonicza Zdroju, który w najdalszej próbie poszybował na odległość 30,5 m, drugie miejsce zajął Patryk Orlof z Głojsc, a trzecie Krzysztof Matusik z Lipowicy. Jedyny mieszkaniec Jasionki – Marcin Sikora został sklasyfikowany tuż za pierwszą trójką i oddając równie dalekie skoki zajął wysokie 4. miejsce. Najmłodszym skaczącym był Miłosz Szurkiewicz z Krosna (13 lat), a najstarszym Mateusz Zarośliński z Nadola (30 lat). Organizatorzy ocenili również najładniejszy skok, który oddał Kacper Borek z Lubatowej. W konkursie udział wzięli nie tylko zawodnicy z gminy Dukla bo przybyli tutaj skoczkowie między innymi z Lublina, Zagórza, Krosna, Lubatowej, czy Iwonicza.  Organizatorów wsparli lokalni przedsiębiorcy fundując nagrody dla startujących i widzów, a impreza przypominała piknik z darmową grillowaną kiełbasą i gorącą herbatą. Zawody przyciągnęły pod skocznię około 100 kibiców, a swoją obecnością zaszczyciło także Radio Rzeszów.

Grupa młodych ludzi z Dukli i okolic, niezrzeszonych w żadnej organizacji, która własnymi siłami dąży do reaktywacji dukielskiej skoczni ma w planach założyć stowarzyszenie lub klub, który odnowiłby obiekt, wspierał młodych zawodników i organizował kolejne konkursy skoków narciarskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.